czwartek, 20 sierpnia 2015

"Lustra Weneckie" część I.

Światła. Kolory. Muzyka. Dym. Światła. Kolory. Muzyka. Dym.
Stiles stał przy barze opierając się ręką o blat, w jego brązowych oczach odbijały się to niebieskie, to różowe światła.
-Trzy razy Jack'a - powiedział do zielonookiego, wysokiego barmana. Ten ściągnął z wiszącej, szklanej półki trzy niewysokie kieliszki, po czym ułożył je obok siebie i jednym pochyleniem butelki oraz ruchem w prawo napełnił wszystkie przezroczystym, łudząco przypominającym wodę płynem.
-Dzięki - odpowiedział, po czym wychylił się poza blat, pociągnął zielonookiego za koszulę i włożył mu do kieszeni 35 dolarów. Ten w odpowiedzi także pochylił się nad blatem i pocałował Stilesa w usta, lekko przygryzając mu dolną wargę. Uśmiechnął się szarmancko i odszedł obsługiwać innych klientów. Stilinski w tłumie zdołał dojrzeć Hayden, która podskakiwała wymachując rękoma, tuż obok Liama. Po chwili zobaczył też Scotta, zmierzał prosto w jego stronę.
-Ty tu się liżesz z jakimś blondynem, a Malia i Mason rzygają w toalecie! - rzucił Scott, jego włosy błyszczały się od potu, lecz widocznie nie zwracał na to uwagi, gdyż na jego twarzy przez cały czas widniał uśmiech.
-No wiesz, Malia jako kojot nie piła zbyt wiele alkoholu, można powiedzieć, że to jej chrzest! - odparł rozbawiony Stiles - a Mason... widziałem jak szedł na zaplecze z bramkarzem, wątpie, że to przez piwa, które wypił...
-Jezu, nie chcę wiedzieć, ani nawet myśleć, czego on się nałykał, chodź, Lydia się niecierpliwi!
-Wziąłem nam Daniels'y, wypijmy chociaż!
-Wątpie, żeby ktoś chciał cokolwiek pić, po tym jak Malia zwymiotowała na naszych oczach. Zostaw to i chodź! - Scott nakazał przyjacielowi gestem, aby szedł za nim, Stiles odwrócił się jednak w stronę baru, sięgnął po pierwszy kieliszek i szybko, jednym przełknięciem pochłonął ognistą wodę. Zmrużył oczy, potrząsnął głową, czuł jak napój przepala mu gardło, odetchnął głośno. Zawarość kolejnego, drugiego kieliszka wylądowała mu w żołądku. Potem trzeciego. Otrząsnął się, po czym ruszył w strone parkietu i zniknął w tłumie skaczących nastolatków.

Ciąg dalszy nastąpi... :D
~Igrający z Ogniem

2 komentarze:

  1. Ej, no weź
    W takim momencie?
    Ty zły człowieku
    Ale i tak jest super!
    Stiles wychlal 3 kieliszki w takim tempie... Będzie się działo xD
    Lapaj weny dużo! Czekam ba nexta xD zlutuj się nad biednym Mylkiem i dodaj jak najszybciej xD ciekawość już mnie po prostu zżera...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się właśnie zorientowałam.. Lustra weneckie? Czy Stiles wyląduje na komisariacie?

      Usuń