poniedziałek, 20 kwietnia 2015

"Śniadanko?"



 Noc była chłodna, na niebie nie było prawie ani jednej, widocznej gwiazdy, zaś księżyc świecił tak mocnym światłem, jakby zebrał z nieba wszystkie możliwe światło. Tej nocy można było nawet czytać książkę, bez żadnego sztucznego źródła światła. Tak też robił Stiles. Leżał na podwójnym, starym, lecz wyjątkowo miękkim jak na swoje lata łóżku, przemierzając wzrokiem po literach i przewracając strony jego ulubionej książki, "Wolf's Day". Cały dom wypełniał jedynie szelest liści drzew, rosnących w lesie, który otaczał dom ze wszystkich stron, oraz głośne chrapanie towarzysza snu- Derek'a Hale'a. Stiles odłożył książkę na ziemię, odwrócił się w stronę przyjaciela i delikatnie, aby nie zbudzić śpiącego niedźwiedzia, a raczej wilka, muskał jego szorstki podbródek dłonią...
****
"Każdy sen, ten cza­row­ny i piękny, zbyt długo śniony za­mienia się w koszmar. A z ta­kiego budzi­my się z krzykiem. " *
 Zimny pot oblewał całe ciało Stiles'a, gęsia skórka pokrywała jego ręce i nogi, wszystkie możliwe mięśnie miał całkowicie napięte....
-To tylko sen idioto, tylko sen! - powtarzał sobie.
Po jakimś czasie lęk ustąpił. Zszedł z łóżka, miał na sobie tylko czarne bokserki Calvin'a Klein'a,
i poszedł do kuchni. Na stole rozstawione były już talerze i sztućce, a Derek, troszkę nieudolnie, za to bardzo uparcie dążył do usmażenia naleśników na śniadanie. Stiles nie dziwił się, że mu to nie wychodziło, dawniej wystarczyło, że wybiegł sobie do lasu, złapał w pazury zająca i śniadanko jak znalazł! Derek zdążył już się ubrać, przyszykować nakrycie, zrobić i wyrzucić około dwudziestu naleśników, co, według Stiles'a, było nietypowym zachowaniem dla tego osobnika.
-Derek? Dobrze się czujesz? - zapytał podchodząc do niego.
-Miałeś wstać później! Wszystko zniszczyłeś idioto! - odpowiedział Derek. Stiles był jeszcze bardziej zaskoczony, szczególnie pierwszymi słowami Derek'a, wygląda, że chciał zrobić mu niespodziankę.
-Możesz się uspokoić?! Wiem, że pewnie spieprzyłem twoje plany na zrobienie mi niespodzianki czy coś, ale to nie powód by od razu nazywać mnie "idiotą"! - wyrzucił Stilinski - zaraz się tutaj rozstaniemy jeszcze! jak w moim śnie...
-Przepraszam. Uniosłem się za bardzo. - odparł Hale - przecież wiesz, że cię ko...
-Żartowałem, śniła mi się apokalipsa krwiożerczych zombie uzbrojonych w tasaki, ale kontynuuj - odpowiedział Stiles. Twarz Derek'a zrobiła się czerwona ze złości, jak to wilkołak, słabo panuje nad emocjami.
-Przecież wiesz, że cię nienawidzę! - rzucił Derek z wściekłością - Nienawidzę!
-Ale mnie kochasz? - zapytał Stiles z krzywym uśmieszkiem na twarzy.
-Nienawidzę - odparł stanowczo Derek.
-Ale kochasz? - zapytał po raz kolejny.
-Kocham, tak, tak, kocham - odpowiedział Derek odkładając patelnie. Wytarł ręce o ścierkę, powoli zbliżył się do Stiles'a, który stał oparty rękoma o blat, przodem do Hale'a.
 Derek oparł się o blat jedną ręką, z jednej strony Stilinski'ego i z drugiej strony- drugą, jakby chciał zagrodzić mu drogę ucieczki. Przybliżył się jeszcze bardziej, aż stali ze sobą twarzą w twarz...
-Przecież wiesz, że cię kocham - powiedział Derek, po czym przybliżył głowę, aż ich usta się dotykały. Stiles objął Derek'a i zaczął rozpinać mu koszulę, guzik po guziku, bezustannie całując się
z nim. Gdy koszula Hale'a wylądowała na drugim końcu kuchni Stiles odsunął twarz, skończył etap całowania i powoli, masując Derek'a po umięśnionym ciele osuwał się coraz niżej...
-Niech Scott żałuję, że nie jest homo - powiedział Derek głaszcząc Stilinski'ego po głowie. Ten klęczał przed nim rozpinając mu guzik u spodni, po czym rozsuwając powoli rozporek. Równie powoli i delikatnie ściągnął Derek'owi spodnie, jak podczas rozpinania guzików. Derek nogi miał tak umięśnione i twarde, jakby dotykało się kamienia. Całe życie biegania po lesie w postaci wilka robi swoje. Oboje zostali w samych bokserkach. Stiles przybliżył się do bokserek Derek'a, po czym, nie zdejmując ich, zaczął dotykać ustami jego przyrodzenia...
-Bardzo cię kocham! - powiedział Hale przygryzając wargę. - Bardzo!
Zapraszam do czytania kolejnych rozdziałów :)
~Igrający z Ogniem
* -cytat Andrzeja Sapkowskiego



niedziela, 19 kwietnia 2015

ZACZYNAMY!


Panie i Panowie! 
Koty i świnki morskie!

 Przedstawiam Wam kolejny, zaśmiecający internet, blog o Derek'u i Stiles'ie, czyli o bohaterach  serialu "Teen Wolf"! Blog ten to w sumie będzie książka o wyżej wymienionych postaciach, jako parze, która ukrywa swój związek przed wszystkimi...
 Każdy, kto oglądał chociaż jeden odcinek tego serialu, wie jaki jest Stilinski, więc w opowiadaniach nie zabraknie sarkastycznych wypowiedzi, zabawnych dialogów, zresztą, sami się przekonacie :)
ZERO CENZURY
NIETOLERANCYJNI NIE ZNAJDĄ TUTAJ NICZEGO DLA SIEBIE

Miłego czytania :)

~Igrający z Ogniem